|
Oglądając telewizję (a muszę dodać, iż robię to bardzo rzadko, gdyż czas nie pozwala), zaczęłam się zastanawiać nad jej wpływem na nasze poglądy. Oczywiście wszystkim znana jest opiniotwórcza potęga mediów, więc nie będę się zagłębiać w ten temat, opisywany szeroko przez tęgie głowy. Głębsze refleksje poświęciłam zagadnieniu, jak nie dać się ogłupić i wśród tego szumu zachować choć resztki własnego zdania.
Nie masz czasami wrażenia, że wygłaszane przez Ciebie opinie nie są Twoimi własnymi lecz narzuconymi Ci przez innych? Ja mam. Mało tego, opinie te są nam wpajane tak umiejętnie, że nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Co zrobić, żeby ustrzec się przed bezwolnym przyjmowaniem cudzych, niekoniecznie wartych powielania, przekonań? Jest wiele sposobów by zachować zdolność do kształtowania własnego punktu widzenia. Wypunktowałam kilka pomocnych, według mnie, kół ratunkowych. Przeczytaj, dopisz swoje punkty i powieś w najbardziej widocznym miejscu swojego mieszkania. Może pomoże.
Monotonii powiedz stanowcze NIE! Zdając się na oglądanie jednej stacji telewizyjnej lub śledzenia tych samych portali informacyjnych ograniczamy sobie możliwość poznania wielu poglądów na ten sam temat. Swoje zdanie najpewniej wygenerujesz po przeanalizowaniu wiadomości podanych z różnych, najlepiej nie powiązanych ze sobą, źródeł. Nie bądźmy naiwni i nie przyjmujmy podawanych nam informacji za 100% wiarygodne. Wybierając się na wczasy nie kupujemy pierwszej wycieczki zaproponowanej przez agenta, lecz prosimy o przedstawienie alternatyw i dopiero wówczas podejmujemy decyzję. W przypadku studiowania informacji należy robić tak samo. Tylko lepiej.
Obudź się z letargu. Nie wyrobisz sobie swojego zdania na żaden temat jeśli wolny czas zapełniasz jedynie oglądaniem seriali i słuchaniem MTV. Pozwólcie informacjom przyjść do siebie. Zamiast M jak Miłość obejrzyj wiadomości, prześledź newsy w Internecie, lub na światłach otwórz szybę i weź od miłego studenta Metro. Najbardziej podatni na perswazję i manipulację są Ci, którzy nie wiedzą lub, którzy wiedzą niewystarczająco.
Mów i milcz. Mów kiedy chcesz coś przekazać, milcz kiedy chcesz się czego dowiedzieć. Jeśli nie chcesz to i tak słuchaj, bo treści przekazywane przez innych pozwolą Ci albo utwierdzić się w dotychczasowych przekonaniach albo je zweryfikować. Niedobrze jest ślepo wierzyć innym, ale równie źle jest ślepo wierzyć sobie. Ostatecznie każdy z nas jest tylko człowiekiem i może się mylić. Poza tym, tylko krowa nie zmienia poglądów.
Ćwicz postawę asertywną. Pytaj i poddawaj w wątpliwość. Stój na straży własnych poglądów i broń ich niczym twierdzy. Nie wpuściłbyś do domu pierwszego lepszego przechodnia, nie zaśmiecaj więc umysłu pierwszymi lepszymi informacjami. To normalne, że im więcej wiemy i dostrzegamy, tym więcej mamy zastrzeżeń i refleksji, a dzięki temu jesteśmy mniej podatni na perswazję.
Sortuj. Przebieraj w informacjach jak w ulęgałkach, odrzucaj, wybieraj tylko nieliczne i nie czuj się winny. Nie jesteś zobowiązany do brania wszystkiego w ciemno. To nie najlepsze pole do stosowania zasady, że darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby.
Odwagi! Nie bój się kompromitacji. Pamiętasz, ile to razy, w szkole na pytanie pani "czy zgadzacie się z Jasiem?" miałeś ochotę odpowiedzieć "nie"? I nie odpowiedziałeś, bo bałeś się śmieszności w razie pomyłki. Pamiętajmy, że mając zdanie inne niż większość wcale nie narażamy się na ośmieszenie.
-
Jeśli udało mi się wzbudzić w Tobie wątpliwości to... dobrze. Teraz pora na Ciebie. Nie przyjmuj mojego zdania bez mrugnięcia okiem i stwórz swoją własną listę. Pamiętaj, że najważniejszym co Cię odróżnia spośród innych jest Twoja osobowość, kształtuj ją samodzielnie. A więc, w jaki sposób zawalczysz o siebie?
Zobacz także: Rozterki wakacyjnego turysty
oraz: Panem et circenses! |