|
Rozmowa z Piotrem Kasperczakiem, założycielem TravelCamp, spotkania środowiska internetowego z branżą turystyczną i hotelarską oraz Business Development Managerem Grupy eholiday.pl.
Skąd wziął się pomysł na TravelCamp?
Nie będę oryginalny, jeśli powiem, że inspiracje przyszły z Zachodu, gdzie powstały pierwsze barcampy. Ale i w naszym kraju tego typu projekty wyrosły jak grzyby po deszczu. Obecnie niemal każda branża doczekała się jakiegoś odpowiednika barcampu, w każdym razie pewnej alternatywy dla drogich i nie zawsze merytorycznych konferencji branżowych. W branży turystycznej brakowało tego typu nieformalnych cyklicznych spotkań. I chyba trafiłem na podatny grunt. W każdym razie pomysł chwycił i ma szansę na rozwój.
W jakim kierunku będzie się rozwijał TravelCamp?
Mogę chyba powiedzieć, że pozwalam projektowi rozwijać się w sposób naturalny. Po każdej edycji pojawiają się nowe pomysły, często inspirowane przez samych uczestników. To także zaleta tego typu inicjatyw, organizowanych bez rozmachu, bez wielkich budżetów i wielomiesięcznych przygotowań, a raczej spontanicznie. Wiele przecież zależy od tego, kto przyjdzie i kto będzie chciał się podzielić swoim doświadczeniem.
Wbrew pozorom wiele osób nadal przychodzi na travelcamp, by czerpać garściami od innych, a na moje pytanie, czy nie chcieliby sami podzielić się swoimi doświadczeniami, odpowiadają zdawkowo, że to niemożliwe, bo to przecież tajemnica firmy. Niestety, takie myślenie pokutuje wśród wielu firm turystycznych w naszym kraju. Gdyby każdy z nas miał takie podejście, to idea barcampu, czy w tym przypadku travelcampu, do dziś pozostałaby jedynie w głowie organizatora.
Wracając do pytania: wiele zależy od uczestników. Mnie najbardziej zależy na tym, by te spotkania odbywały się w różnych miastach w Polsce, by zawsze były bezpłatne i łączyły środowisko internetowe z branżą turystyczną. Jeśli te 3 warunki będą spełnione, projekt ma szanse na rozwój.
Zamierzasz podjąć jakieś dodatkowe działania promocyjne?
Celowo nie podejmuję żadnych specjalnych działań promocyjnych. Jak dotąd nie wydałem ani złotówki na Adwords lub innego typu kampanie reklamowe. W ten sposób udowadniam sobie i innym, że niewielkim kosztem można zrobić fajne i pożyteczne rzeczy i na kilka godzin wyciągnąć ludzi z biur, hoteli i ośrodków wczasowych. Wystarczy otwarty umysł, konto mailowe oraz profil w mediach społecznościowych. Żadna z tych rzeczy nie kosztuje nic poza odrobiną czasu i zaangażowania.
Jakie efekty dały dotychczasowe konferencje?
Do tej pory przewinęło się przez travelcamp ok. 30 praktyków prezentujących swoją wiedzę. We wszystkich edycjach wzięło udział łącznie ok. 500 osób. Tu jest czas nie tylko na wymianę wizytówek, ale na swobodną rozmowę, wymianę myśli i doświadczeń oraz na dobrą zabawę. W efekcie wiele rozmów i spotkań zainicjowanych na travelcampie rozwija się w trwałe relacje biznesowe. A to znak, że idea travelcamp się sprawdza.
Kiedy możemy się spodziewać kolejnych spotkań?
Tu nic się nie zmieni. Spotkania będą się odbywać raz na kwartał. Najbliższe odbędzie się 28 czerwca w Trójmieście, następne we wrześniu, a potem pewnie pod koniec roku.
Połączyłeś branżę turystyczną z interaktywną, wnoszę więc, że w obu masz doświadczenie?
Znam branżę turystyczną z perspektywy redaktora prowadzącego miesięcznik Rynek Turystyczny. Dodatkowo od 5 lat jestem właścicielem serwisu hotelarskiego HotelNews.pl, pracowałem także przy kilku projektach e-turystycznych i e-marketingowych. Chętnie więc dzielę się swoim doświadczeniem na łamach kwartalnika "Hospitality" oraz miesięcznika "Hotelarstwo". Poza tym doradzam i pomagam firmom marketingowym i turystycznym jako konsultant lub partner biznesowy.
Ostatnio związałeś się z firmą eholiday?
Tak, to jeden z efektów travelcampu. Tu poznałem Mariusza Wojciechowskiego, prezesa eholiday i tak rozpoczęliśmy współpracę. Obecnie jestem zaangażowany w jeden z nowych projektów Grupy eholiday.pl i mam nadzieję, że nasza współpraca będzie się fajnie rozwijać.
Czy TravelCamp będzie w jakiś sposób związane z eholiday?
TravelCamp pozostaje niezależną inicjatywą, nie związaną z żadnym innym projektem ani też zewnętrznym przedsiębiorstwem.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Katarzyna Papciak.
|