|
Z Julitą Rybińską, Kierownikiem Działu Sprzedaży i Marketingu hotelu Puławska Residence, rozmawiała Katarzyna Papciak.
Oferują Państwo możliwość zakupu apartamentów hotelowych, w tzw. systemie condo.
Zgadza się. Hotel ma 197 pokoi i apartamentów. Idea polega na tym, że każdy lokal może mieć innego właściciela, a co za tym idzie hotel może mieć 197 właścicieli. Każdy apartament, czy pokój może być potencjalnie kupiony przez kogoś innego. Właściciel przy końcowym, miesięcznym rozliczeniu otrzymuje ustaloną kwotę za metr pokoju. Jasnym jest, że osoba posiadająca 60 m2 zarobi więcej niż ta mająca 20m2.
Jakie jest zainteresowanie ofertą?
Bardzo duże. Na ten moment sprzedaliśmy już ponad 80% lokali. Wynika to po części z faktu, iż posiadanie takiego apartamentu stanowi obietnicę comiesięcznego zysku, bez względu na to ile dni w miesiącu pokój będzie wynajmowany. System condo zakłada podział miesięcznego zysku z wszystkich lokali hotelowych dzielony między właścicieli proporcjonalnie do posiadanego metrażu.
Kto wpadł na pomysł stworzenia projektu zgodnie z tą innowacyjną myślą?
Właścicielem i deweloperem obiektu jest firma Arche, która do niedawna realizowała projekty mieszkaniowe. Jednak w raz z rozwojem, Arche postanowiła wejść na rynek hotelowy. Obecnie posiada Apartamenty Hotelowe w Konstancinie, centrum konferencyjno-wypocznynkowe Łochowie (Pałac Łochów), apartamentowiec w Siedlcach oraz bardzo konkretne plany na kolejne miasta.
Hotel znajduje się na obrzeżach miasta. Może to stanowić jego mocną stronę?
Zdecydowanie tak. Jest to właśnie jeden z naszych mocniejszych atutów. Oferta hotelu skierowana jest głównie do klientów biznesowych i właśnie dla nich to miejsce stanowi bardzo dobrą lokalizację. Hotel znajduje się w bliskim sąsiedztwie lotniska oraz w pobliżu tras wylotowych na Wrocław, Katowice czy Kraków. Jest to bardzo dogodne położenie. Ponadto można zaobserwować tendencję przenoszenia się dużych międzynarodowych firm z centrum miasta na obrzeża.
Nie obawiają się Państwo konkurencji?
Na tą chwilę w najbliższym sąsiedztwie nie mamy bezpośredniej konkurencji, gdyż jesteśmy jedynym tej wielkości hotelem w okolicy. Mamy 197 pokoi, dysponujemy 4 salami konferencyjnymi, będzie też hotelowa restauracja, lobby bar, duży podziemny parking, a plan przewiduje także otworzenie klubu fitness z zewnętrznym tarasem.
Wspominała Pani, że oferta skierowana jest głównie do klientów biznesowych.
Owszem, takie założenie przyświeca nam od początku powstawania inwestycji. Stąd też m.in. wybór takiej a nie innej lokalizacji. Hotel nastawia się na klientów biznesowych, którzy są w Warszawie w ramach różnych projektów, również w ramach dłuższych pobytów w mieście. Większość pokoi i apartamentów posiada wyposażone aneksy kuchenny sprawiając, iż jest to idealny miejsce właśnie na dłuższe pobyty.
Mam okazję przekonać się, że apartamenty urządzone są ze smakiem i dużym wyczuciem. Czy gdybym jednak chciała nieco zmienić wystój, byłaby taka możliwość?
Hotel utrzymany jest w pewnej konwencji, której nie wolno zmieniać. Dla dotychczasowych klientów nie stanowi to problemu, gdyż tak jak pani zaważyła, zadbaliśmy aby wystrój pokoi i apartamentów usatysfakcjonował najbardziej wymagające gusta.
System, w oparciu o jaki działa hotel jest w Polsce stosunkowo nowy, a co za tym idzie jest to poniekąd eksperyment. Nie bała się pani w nim uczestniczyć?
Szczerze powiedziawszy nie bałam się. Po pierwsze firma Arche jest dużą firmą ze stabilną pozycją na rynku, która daje pewność, że nasz projekt się powiedzie. Po drugie, dyrektorem generalnym jest pani Anna Włodarczyk, która przez lata pracowała w warszawskim hotelu Marriott. Za realizacją pomysłu stoi więc doświadczona kadra menadżerska. Pracuję od lutego i nie żałuję, gdyż jest to całkowicie nowe doświadczenie i spore wyzwanie, z którym muszę się zmierzyć.
Wcześniej długo pracowała Pani w Hotelu Radisson. Czym różni się praca w Hotelu Puławska Residence od pracy w hotelach sieciowych?
Jak już wspominałam jest to przede wszystkim kwestia nowych wyzwań. Poprzednie prace nie dawały mi możliwości tak kreatywnego rozwoju. Przychodziłam do świetnie już prosperującego obiektu. Tutaj zaczynałam właściwie od początku. Koordynowałam bardzo różnorodne działania, zaczynając od najbardziej błahych, typu stworzenie wizytówek, po kluczowe jak opracowanie strategii sprzedaży czy zatrudnienie personelu. Docelowo ma to być około 50 pracowników etatowych, plus osoby pracujące na umowę zlecenie. Muszę samodzielnie wypracowywać standardy, które w hotelach sieciowych są odgórnie narzucone. Oczywiście czerpię z wiedzy zdobytej w poprzednich firmach i wzbogacam ją o swoje pomysły. Wszystko to czyni tą pracę bardzo twórczą.
Wnioskuję, iż bardziej podoba się Pani samodzielna praca niż podporządkowana korporacjom?
Jestem zwierzęciem hotelowym i zawsze siebie właśnie w tym miejscu widziałam. Wcześniej nie wyobrażałam sobie pracy innej niż w ramach korporacji, ale przez ostatnie trzy miesiące okazało się, że praca poza taką strukturą też jest niesamowicie ciekawa i jeśli kiedyś firma będzie otwierała następne obiekty, chętnie bym się zajęła ich tworzeniem.
Wszystko wygląda świetnie. Na koniec proszę jeszcze o informację, kiedy przewidują Państwo otwarcie obiektu?
Prace posuwają się zgodnie z harmonogramem, więc z całą pewnością hotel powita pierwszych gości już latem tego roku.
Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.
Zobacz także: Trzeba mieć w środku wariata...
oraz: Grupa biznesowa? Specyficzna, rozbawiona i zorganizowana |
Zdecydowanie odradzam obiekt.
Pokoje bez klimatyzacji w tych czasach !!