Szukaj!




Gorąco zapraszają!

 
Hotel Eva***
Kraków (małopolskie)
miejsc noclegowych: 53
konferencje max. 120
bankiet max. 120
Wojskowy Zespół Wypoczynkowy Jantar
Jurata (pomorskie)
miejsc noclegowych: 700
konferencje max. 200
bankiet max. 200
Hotel Skalny***
Zakopane (małopolskie)
miejsc noclegowych: 83
konferencje max. 120
Quality Silesian Hotel***
Katowice (śląskie)
miejsc noclegowych: 418
konferencje max. 140
Villa Riccona
Jawczyce (mazowieckie)
miejsc noclegowych: 27
konferencje max. 120
bankiet max. 120
Grupa biznesowa? Specyficzna, rozbawiona i zorganizowana
wtorek, 16 listopada 2010 10:06

O tym, czym grupy biznesowe różnią się o szkolnych wycieczek, czym sie interesują i czy przysparzają dużo trudności, opowiada Wojciech Syrek, pilot wycieczek i przewodnik górski beskidzki.

MICE.PL: Czy często prowadzisz wycieczki firmowe/integracyjne?

Wojciech Syrek: Kilka lat temu bardzo często, bo pracowałem głównie z firmami. Aktualnie może raz w miesiącu, bo biorę różne grupy. Na przykład dzisiaj byłem z dzieciakami w muzeach i w kinie. Ale myślę, że w kwestii grup biznesowych niewiele się na przestrzeni lat zmieniło.

M: Czy to częściej wyjazdy, które firma sama sobie organizuje czy organizowane przez jakąś agencję eventową?

WS: Zdecydowanie częściej są to wyjazdy, które prowadzi jakaś agencja. Na organizowanych przez samą firmę byłem chyba tylko trzy razy.

M: Na czym polega podczas takich wyjazdów Twoja rola, jako pilota (lub przewodnika)?

WS: I tu jest bardzo różnie. Na takich wyjazdach nasza rola może mocno odbiegać od przyjętych i szkolonych standardów. Np. grupa może oczekiwać, że zamiast ich nudzić legendami, pobawimy się z nimi. Ja nie mam nic przeciwko temu :)

M: Czy takie grupy są specyficzne? Pod jakim względem?

WS: Są na tyle specyficzne, że można je odróżnic od innych grup np. szkolnych. Ciekawe jest to, że specyfika grupy bardzo zależna jest od specyfiki firmy, z której są uczestnicy wycieczki. Jak grupa jest z na przykład z fabryki to zazwyczaj jest nastawiona na imprezowanie. Gdy grupa to pracownicy muzeum (też kiedyś miałem), to chętnie zwiedzają i sami zadają pytania.

M: Czy napotkałeś kiedyś jakieś trudności podczas prowadzenia takiej wycieczki?

WS: Oczywiście, napotkałem. Ale nie nazwałbym tego trudnościami, tylko właśnie specyfiką takich grup firmowych :) Myślę, że najczęstszym problemem jest alkohol, ale raczej nie jest to "trudność", ponieważ ludzie jadą z nastawieniem na picie i trudno od nich oczekiwać, że zmienią swoje plany weekendowe, żebyśmy mieli fajną grupę do prowadzenia. Natomiast zazwyczaj grupy firmowe są zorganizowane całkiem dobrze. Ludzie się znają i rozpoznają, potrafią się wzajemnie pospieszyć, policzyć, wiedzą kogo nie ma itd.

M: Dziękuję za rozmowę.

Zdjęcie pochodzi z archiwum Wojciecha Syrka

 
Ocena użytkowników:   / 0
Słaby Świetny  
Dodaj komentarz



Najczęściej czytane
...I tylko polskich pór roku brak
Jak zorganizować letni event wspierający działania promocyjne marki?
Jak efektywnie inwestować w outdoor?
Jak zorganizować loterię i konkurs SMS?
Jak zbudować dobry program lojalnościowy?
Podobne artykuły
Trzeba mieć w środku wariata...
Wystarczy otwarty umysł
...I tylko polskich pór roku brak
Jestem zwierzęciem hotelowym
Facebook
Blip
Twitter